Pozostało mi jeszcze dołożyć skrzydełka z tyłu i będzie komplet. Montaż tyłu chwila moment, natomiast przód - jedna wielka tragedia. Zajęło mi to łącznie 4 godziny
Po zdjęciu osłony pod silnikiem dostęp do zderzaka był tragiczny, ręka ledwo wchodziła. Następnym razem łatwiej będzie zdjąć zderzak i montować niż się bawić pod autem. No i wkońcu zmieniłem te paskudne ramki rejestracji..



Jestem troszkę załamany bo w przyszłym roku miały wpaść 19 cali i do tego obniżenie, a teraz mająć taką kozę i dokładki ledwo wyjeżdżam z garażu podziemnego.
Teraz czas na wydech





