Witaj!
Mam golfa kombi z tym samym silnikiem i z DSG, rocznik 2009 (grudzień, rejestracja 2010). Kupiłem w maju 2012 z przebiegiem 118 tys. km i jak dotąd najechałem ok. 50 tysięcy.
Auto na longlifie, wymiana oleju co 30 tys. km (jak dla mnie pół roku), olej z tego co widziałem to Shell, najlepsze jest to, że przy przeglądzie brałem litra na dolewkę za 67 zł netto, na stacji benzynowej ten sam kosztuje ok. 20 zł więcej.
Filtr paliwa wymieniam zawsze przed sezonem zimowym. Do baku leję vervę ON, jako jedyne paliwo w PL nie ma domieszki bioestrów.
Tydzień temu zafundowałem sobie chipa, dzięki czemu legitymuję się teraz 132,7 km i 305,5 nM. I wreszcie auto jedzie

Tak naprawdę chodziło mi o elastyczność przy prędkościach od 80 wzwyż, bo przy wyprzedzaniu ciężarówek właśnie przy tej prędkości DSG delikatnie mówiąc mnie denerwowało - redukcja do 4, czasem 3 biegu i ciągnął do 4400 rpm - w sumie nic to nie dawało jeśli chodzi o przyspieszenie. Teraz jest ok. Spadło mi też spalanie, średnio o ok. litr - ale mowa o prędkościach autostradowych, przy normalnej jeździe nie zauważyłem drastycznego spadku.
Co do obchodzenia się z zimnym silnikiem w zasadzie czy to przy benzynie, czy dieslu nie powinno się pałować na zimno (nie tylko smarowanie turbiny ale inne elementy ruchome w silniku), czy ma to być 30 sekund, czy dwie minuty - trudno powiedzieć, musisz wyrobić swój system. Ja po prostu wsiadam, odpalam, poprawiam lusterko, fotel etc. i jadę

Co do gaszenia auta - diesel ma inną temp. spalin niż benzyna, nie doprowadzisz turbiny do czerwoności. Wiadomo, że jak dmuchałeś auto autostradą i stajesz na siku to możesz przytrzymać auto z minutę zanim je zgasisz. W pozostałej, normalnej miejskiej jeździe raczej nie musisz zwracać uwagi. Nie wiem jak w silnikach TSI montowanych w VW ale w Skodzie, którą jeździ ma Luba jest wymuszony obieg cieczy chłodzącej dla turbiny, który chodzi jeszcze ok. 2 minut po wyłączeniu silnika - genialne

DPF - nie miałem problemu, jest pusty, przy chipie gość zaproponował wywalenie ale jak powiedział później zdrowych zębów się nie wyrywa.
Świece? Żarowe jak mniemam, wymieniasz jak się zużyją

Nie ma chyba określonych terminów, kwestia indywidualna każdego auta.
Jeszcze jedna ważna rzecz o której nie pisałeś - zużycie oleju. U mnie wchodzi ok. 1,5 litra między wymianami. Mieści się to w normie i chyba nie jest niczym niezwykłym gdy np. jedzie się jednorazowo ok. 300 km w butem w podłodze. Niemniej jednak pilnuj poziomu oleju jak oka w głowie.
Z awarii miałem jedną ale dosyć upierdliwą. Otóż 3 tysiące km po kupnie padła mechatronika DSG

Pojechałem do serwisu skrzyń automatycznych w wawie na ul. Zielonogóskiej i zaproponowali naprawę za 2500 netto. Podjechałem jeszcze do ASO i jak się okazało, z racji tego że auto było serwisowane do samego końca zanim je kupiłem (na 120 tys. też robiłem w ASO) VW Polska pokrył wartość części (wycenioną na 7800 netto - o zgrozo). Skasowali mnie na 250 za wymianę mechatroniki, 100 za wymianę wycieraczki i 700 za auto zastępcze

W zawieszeniu póki co spokój, amory trzymają 78%, łączniki stabilizatora chyba 3 komplet.
Leję i jeżdżę czego Tobie i innym Użytkownikom życzę

Pozdrawiam
Marek