Czy ktoś z was się z czymś podobnym spotkał?
PS.
W poprzednim Golfie (MK4) chicken-check mi nie gasł - tak więc przyzwyczaiłem się do tej kontrolki i jak ją czasami wygasiłem (skasowałem błędy komputera) to jakoś tak pusto było na desce
Moderatorzy: rafaello, BRUNO55
Sylka pisze:Ale warto było złożyć w ofierze migający check-engin dla niezłych wrażeń
mich pisze:Podobno problemy z tsi 160 nadal występują...
golf6.pl pisze:Byłem z moim chicken-checkiem w ASO - ponoć miałem chwilowy błąd związany ze nieprawidłowym spalaniem. Wgrali mi nowy soft i teraz mam obserwować co i jak.
Tak na szybko po updacie sofu silnika i chwilowej pojeżdżawce to różnicy nie widać - początkowo wydawało mi się że jest jakby ciut przycięty, ale potem przypuszczenie okazało się złudzeniem - chyba. Musze jeszcze trochę pojeździć i wtedy zobaczę co i jak.
golf6.pl pisze:Czy jak już ruszysz to odczuwasz brak mocy, czy jedyny objaw to migający chickencheck i nierówna praca na jałowym?
Czy tankowałeś jakieś "lipna" paliwo, czy to samo na tej samej stacji?
Koniecznie daj znać jak poznasz przyczynę dolegliwości Twojego autka - bardzo mnie ciekawi.
golf6.pl pisze:Czy zauważyłeś jakąś różnicę w spalaniu - odchyłka od Twojej średniej?
Tak zupełnie strzelam na podstawie tego co kiedyś czytałem w sprawie check w MK4
- może to sonda lambda pada (padła) - ale to by ci chyba mocno falowały obroty i czuł byś utratę mocy, chodź różne ludzie objawy opisywali - ja miałem walniętą drugą sondę i u mnie ani nie było falowania ani utraty mocy ani różnicy w spalaniu - tylko chickecheck
- może katalizator się kończy - wydaje mi się bardziej prawdopodobne, gdyż z tego co pisałeś ubytku mocy nie zauważasz - a migający check (według instrukcji) oznacza problem z układem wydechowym - niesprawny katalizator.
No ale nie ma co straszyć i wróżyć z fusów - zobaczymy co powiedzą w poniedziałek po podpięciu pod kompa
Kozo pisze:
jutro o 7.00 jestem pod bramą ASOznowu, bo nie tak dawno temu odebrałem samochód przecież po 3 tyg. pobycie w ASO na zmianie sprzęgła i dwumasu
naprawdę ten samochód wystawia moją cierpliwość na próbę, jeszcze trochę mi jej zostało, ale jest już na rezerwie...
kamill1991 pisze:Kozo pisze:
jutro o 7.00 jestem pod bramą ASOznowu, bo nie tak dawno temu odebrałem samochód przecież po 3 tyg. pobycie w ASO na zmianie sprzęgła i dwumasu
naprawdę ten samochód wystawia moją cierpliwość na próbę, jeszcze trochę mi jej zostało, ale jest już na rezerwie...
mówisz, drugi raz w ASO jestes i cierpliwosci Ci brak ?
hah, 3 razy na lawecie jechalem, 3 razy uszczelki wymienialii jeszcze przeglad i cos tam, łacznie z 8/9 razy, a auto mam od koncowki grudnia 2010 ;P
golf6.pl pisze:Kozo i co wyszło? wiadomo już coś?
Kozo pisze:Powiedział że ten soft 24s4 to było leczenie wrzoda pudrem i przedłużanie jego agonii (oni o tym wiedzą!), i prędzej czy później stanie się tak jak teraz jestSilnik ten ma problemy ze spalaniem przede wszystkim przez takie, a nie inne wtryski które muszą spełnić normę EURO5. No to czekam
Kozo pisze:p.s. już to podobno przerabiali w tym silniku więc przynajmniej nie będą sie uczyli na moim samochodzie.
Kozo pisze:p.s.2 miesiąc temu dsg i dwumas a teraz silnik, będę miał samochód na nowych częściach
Kozo pisze:3. 3 letni !
Kozo pisze:1. niestety ogólnie o CAVD
2. Inter-Welm
3. 3 letni !
mich pisze:Kozo pisze:1. niestety ogólnie o CAVD
2. Inter-Welm
3. 3 letni !
Znowu do Inter Welmu? A tak ich odradzałeś. Rozmawiałem z nimi jakiś czas temu w sprawie terkotania na biegu jałowym, lecz jeszcze nie ogarniali sprawy. W Nomie w sumie też nie, ale "pod przymusem" wymienili filtr i jest cisza
Kozo pisze:p.s. już to podobno przerabiali w tym silniku więc przynajmniej nie będą sie uczyli na moim samochodzie.
Kozo pisze:mich pisze:Kozo pisze:1. niestety ogólnie o CAVD
2. Inter-Welm
3. 3 letni !
Znowu do Inter Welmu? A tak ich odradzałeś. Rozmawiałem z nimi jakiś czas temu w sprawie terkotania na biegu jałowym, lecz jeszcze nie ogarniali sprawy. W Nomie w sumie też nie, ale "pod przymusem" wymienili filtr i jest cisza
Już napisałem dlaczego. Do Welmu mam 10 km a do Nomy mam 70 km - o własnych siłach bym już nie dojechał z pękniętym tłokiem !? Jak dojechałem na miejsce to już check nie migał tylko świecił bez przerwy a silnikeim rzucało jak w wartburgu także jestem na nich skazany i ubolewam nad tym