Po ok. 4 latach od rzekomego nieopłacenia opłaty za parkowanie mój ojciec (współwłaściciel samochodu) dostał upomnienie z nakazem w ciągu 7 dni opłacenia "Opłaty dodatkowej za nieopłacony postój" + koszty upomnienia. Jeżeli można mówić o "sprawcy", to na pewno nie jest nim mój ojciec, a jak już to jedynie mogę nim być jedynie ja - w tamtym czasie to ja jeździłem tym autem.
O ile mnie pamięć nie myli to mogło to dotyczyć strefy parkowania na której:
- obowiązuje opłata w wyznaczonych godzinach - poza nimi nie obowiązuje
- nie było żadnych parkomatów - jedyna możliwość to opłacenie u parkingowego/strażnika miejskiego itp. - którego de facto musiało nie być, bo na pewno sam by przyleciał abym uiścił opłatę zarówno w momencie zaparkowania jak i opuszczania parkingu.
- nie przypominam sobie o jakiejkolwiek próbie zawiadomienia mnie o nieuiszczeniu opłaty - kartka za szybą, blokada na kołach, informacja ustna.
Z uwagi na to że
- nie przyznaje się do jakiejkolwiek próby uniknięcia opłaty parkingowej (zakładam że mogłem w tym czasie tam parkować),
- o ile mnie pamięć nie myli to parkowałem tam w godzina/dniach których opłata chyba nie obowiązuje (weekendy)
Co powinienem teraz zrobić, w sensie do kogo wysłać pismo i co w nim napisać.
Z góry dziękuję za wszelkie informacji
PS. Nie chodzi o wysokość opłaty ale o praktyki pokrewne z wyłudzeniu z którymi nie chce się zgodzić.
Opłata dodatkowa za nieopłacony postój po ok. 4 latach
Regulamin forum
Ubezpieczenie AC / OC, odszkodowania, procedury i porady prawne.
Pamiętaj:
Ubezpieczenie AC / OC, odszkodowania, procedury i porady prawne.
Pamiętaj:
- Pytania, porady, sugestie niezwiązane z danym tematem umieszczaj w osobnym temacie właściwego działu.
- W przypadku samodzielnego rozwiązania opisanego problemu, opisz sposób jego rozwiązanie wraz z przyczynę jego powstania (o ile jest ci znana).
- Przed założeniem nowego tematu, sprawdź, (przy pomocy funkcji Szukaj) czy istnieje wątek opisujący analogiczny problem, a jeżeli istnieje to kontynuuj w nim dyskusję.
- Równolegle obowiązują wszystkie zasady opisane w ramach Regulaminu forum
- Jeżeli otrzymasz odpowiedź na zadane pytanie, odwdzięcz się przyznaniem pochwały - tu przeczytasz jak przyznać pochwałę
Re: Opłata dodatkowa za nieopłacony postój po ok. 4 latach
a przedstawili jakieś konstruktywne dowody w sprawie ?
- kakaruto
- Mieszkaniec
- Posty: 1927
- Rejestracja: 27 lut 2012, 22:57
- Auto: Golf 6
- Engine: CAVD
- Localization: Silesia
Re: Opłata dodatkowa za nieopłacony postój po ok. 4 latach
Dostałem tylko pismo - Upomnienie, żadnych dowodów nie przysłali, ponoć wszelka dokumentacja do wglądu w urzędzie.
My TSI
- XenosagaII
- VIP
- Posty: 1575
- Rejestracja: 02 sie 2012, 22:15
- Auto: VW Golf 6
- Engine: 1.4 TSI 160KM CAVD+
- Localization: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Opłata dodatkowa za nieopłacony postój po ok. 4 latach
Zapoznać sie z ta dokumentacja na miejscu i wtedy podejmij stosowną decyzje. Ja osobiście nie lubię ja za mn ciągną sie jakieś sprawy. Opłata pewnie znikoma więc może lepiej mieć spokój jeśli dowody w dokumentach bedą wiarygodne. Jak pójdzie do sadu to przynajmniej z 300zl ci dawala:/
- kakaruto
- Mieszkaniec
- Posty: 1927
- Rejestracja: 27 lut 2012, 22:57
- Auto: Golf 6
- Engine: CAVD
- Localization: Silesia
Re: Opłata dodatkowa za nieopłacony postój po ok. 4 latach
Opłaty należało dokonać u "parkingowego" (jak mi to powiedzieli - mobilny kiosk sprzedający bilety
) lub w sklepie oznaczonym odpowiednim symbolem. Jak się dowiedziałem po czasie, zostało mi wystawione upomnienie włożone za wycieraczkę (tak wynikało z dokumentacji). Generalnie trzeba było uiścić tzw. karę za brak opłaty miejsca parkingowego która to nosi piękną nazwę "opłaty dodatkowej za nieopłacony postój".
Okazało się że wtedy w weekendy też należało dokonać opłaty za parking ale to akurat było mało istotne.
Trochę poczytałem o tym na sieci i ludzie naprawdę ciekawe rzeczy pisali m.in. przestrzegali przed wyrzuceniem biletu (opłaty za parking) bo jak się okazało, pomimo tego że dana osoba twierdziła że opłaciła miejsce parkingowe i to nawet u parkingowego to i tak dostała takie samo jak ja upomnienie i musiała zapłacić karę dodatkową ponieważ nie miała dowodu opłaty.
Takie upomnienia mogą zostać wysłane do 5 lat po braku uiszczenia opłaty za parking - więc zaczyna robić się paranoja - trzymanie biletów za parking przez 5 lat
Brak upomnienia za wycieraczką nie jest żadną taryfą łagodzącą (jak np. w przypadku mandatów - które to ponoć należy dostarczyć sprawcy wykroczenia do miesiąca czasu po zaistnieniu wykroczenia).
W moim przypadku (Upomnienie, a nie mandat) przedawnia się po 5 latach licząc od początku następnego roku po roku w którym zaistniało zdarzenie.
Tak więc dobra rada - jak zobaczycie znak Parking Płatny to szukajcie osoby lub miejsca sprzedającego bilety bo po kilku latach dostaniecie rachunek na 10x tyle ile faktycznie was to powinno kosztować
Okazało się że wtedy w weekendy też należało dokonać opłaty za parking ale to akurat było mało istotne.
Trochę poczytałem o tym na sieci i ludzie naprawdę ciekawe rzeczy pisali m.in. przestrzegali przed wyrzuceniem biletu (opłaty za parking) bo jak się okazało, pomimo tego że dana osoba twierdziła że opłaciła miejsce parkingowe i to nawet u parkingowego to i tak dostała takie samo jak ja upomnienie i musiała zapłacić karę dodatkową ponieważ nie miała dowodu opłaty.
Takie upomnienia mogą zostać wysłane do 5 lat po braku uiszczenia opłaty za parking - więc zaczyna robić się paranoja - trzymanie biletów za parking przez 5 lat
Brak upomnienia za wycieraczką nie jest żadną taryfą łagodzącą (jak np. w przypadku mandatów - które to ponoć należy dostarczyć sprawcy wykroczenia do miesiąca czasu po zaistnieniu wykroczenia).
W moim przypadku (Upomnienie, a nie mandat) przedawnia się po 5 latach licząc od początku następnego roku po roku w którym zaistniało zdarzenie.
Tak więc dobra rada - jak zobaczycie znak Parking Płatny to szukajcie osoby lub miejsca sprzedającego bilety bo po kilku latach dostaniecie rachunek na 10x tyle ile faktycznie was to powinno kosztować
My TSI