Dzisiaj pogoda była nie za ciekawa, -17 stopni i straszny wiatr.. myslalem, ze zamarznę.
Zaciekawiła mnie jedna rzecz. Po dojechaniu do pracy (60km) silnik nadal utrzymywał obroty około 1000obr/min.
Czy to normalne zjawisko? Czy cos jest nie tak z moim tsi?
Czy silnik widząc, ze jest tak zimno na zewnątrz utrzymuje wyższe obroty po to, aby dogrzać silnik? Czy jest jakiś inny powód takiego zachowania.
Dodam tylko, ze samochod ma przejechane 20 tys km.
